Bezunie z kremem mascarpone, marakują, figami i malinami

 

Ja zostają Wam białka z jakiegoś dania, to zachęcam  do wykorzystania je na bezunie, jak mówi mój Syn o małych bezach. Są doskonałym  deserem do niedzielnej kawy. W moim wydaniu są z kremem mascarpone, marakują, figami i malinami. Marakuja rewelacyjnie sprawdza się do bezy bo jest lekko kwaskowata co w połączeniu ze słodyczą bezy daje pyszny smak.

Ważną sprawą w przygotowywaniu bezy jest właściwa temperatura jajek. Jeśli są za zimne i nie mamy czasu aby odczekać chwilę, to  można je podgrzać, trzymając  w bardzo ciepłej wodzie. Trzeba tylko pamiętać aby  jajka dobrze wytrzeć przed rozbijaniem. Ważne jest też suszenie bez bo wtedy są chrupiące i delikatne.

Składniki: (na około 10 sztuk)

5 białek,

25 dag cukru,

Łyżeczka mąki ziemniaczanej

Krem:

100 ml   śmietanki kremówki 30%

250 g serka mascarpone

2 czubate łyżki cukru pudru

1 cukier waniliowy,

1 opakowanie śmietanfixu

Marakuje, figi, maliny

Wykonanie:

Jajka na bezę powinny być w temperaturze pokojowej.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C

Białka ubijamy ze szczyptą soli na średnio sztywną pianę, a następnie powoli dosypujemy cukier i ubijamy tak długo aż  masa będzie kremowa, lśniąca. Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną i delikatnie mieszamy.

Na blaszce  do pieczenia rozkładamy papier do pieczenia i dobrze ubitą pianę z białek rozkładamy łyżką na małe formy.  Wkładamy do piekarnika i zmniejszamy temperaturę piekarnika  do 150 stopni C.  Pieczemy dokładnie 30 minut a następnie zmniejszamy jeszcze temperaturę piekarnika do 110 stopni i suszymy  bezy około 1 godziny. Wyłączamy piekarnik i czekamy jeszcze  30 minut aż ostygną. Takie  bezy  dobrze jest przygotować wcześniej.

Dobrze schłodzoną  śmietanę ubijamy i dodajemy cukier puder wymieszany ze śmietanfixem oraz  cukrem wanilinowym – ubijamy aż będzie sztywna.  Na koniec dodajemy serek mascarpone i mieszamy dokładnie.

Bezy  wyjmujemy z piekarnika i chłodzimy. Następnie nakładamy na bezy: krem mascarpone, dodajemy marakuję, pokrojone figi i maliny. Można je trochę schłodzić w lodówce, przed podaniem.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *