Surowa, czerwona adżika

Adżikę w wersji zielonej przedstawiałam Wam już wcześniej na blogu. Takie specjalności robi mój kolega, który i tym razem zrobił i podsunął pomysł na surową, czerwoną adżikę.

Na terenach byłego ZSRR określenie „adżika”, pochodzące z kuchni gruzińskiej, obejmuje wiele rodzajów przetworów z papryki, czosnku, ziół i innych warzyw.

Jedną z wersji przedstawię poniżej – jest najszybsza w wykonaniu, nie wymaga żadnego niemal wysiłku i doskonale wzbogaca smak różnych dań, szczególnie mięs.

Z powyższych proporcji jedyna ważna informacją, to stosunek papryki do pomidorów 1:1; sól, pieprz, pepperoni i czosnek można dawkować do smaku, byle bez przesadnego zmniejszania ich ilości (jeśli będzie za mało soli i czosnku, wszystko szybko się zepsuje).

Taką adżikę można podawać do pieczeni, grillowanych mięs, posmarować kanapkę, dodać do białego serka, ale najlepszą rzeczą jest dodanie do szklanki soku pomidorowego łyżki-dwóch adżiki, łyżeczki bazylii i łyżeczki oliwy. Po prostu – boski trunek!

Ja dodałam do pizzy i też była bosko pikantna !

 DSC_0534

Składniki:

0,5 kg papryki czerwonej ,

0,5 kg pomidorów,

2-3 papryczki pepperoni,

łyżkę świeżo zmielonego pieprzu,

łyżkę soli,

oczyszczone ząbki z 1,5 główki czosnku.

Wykonanie

Paprykę myjemy i czyścimy z pestek. Pomidory również myjemy i pozbawiamy gniazd nasiennych. Papryczkę myjemy i czyścimy z pestek.

Wszystkie składniki dajemy do blendera i drobno mielimy na najwolniejszym biegu, by powstała maź (pasta) nie do końca zhomogenizowana (warzywa bardzo drobno posiekane, ale nie zmiażdżone na krem).

W tym momencie adżika jest gotowa, można ją dać do słoika i postawić w ciepłym miejscu na 2-3 dni, wówczas lekko zakisi się, a następnie dać do lodówki, gdzie może dość długo stać.

 DSC_0532 DSC_0530s

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *